niedziela, 12 maja 2013

chatroulette, czat pełen zboków czy normalnych ludzi?

Wchodzę na portal chatroulette prawie codziennie, gdy tylko mam chwilę wolnego czasu. Muszę przyznać, że trochę się uzależniłam. To fakt, można spotkać tam wielu zboczeńców, którzy pragną tylko tego, aby pokazać im swoje cycki, dupe albo najlepiej cycki i dupe, a jeszcze lepiej, gdybyśmy stanęły przed nimi w negliżu i pozwalały im patrzeć, a oni przy okazji zrobiliby sobie dobrze. Trochę odrzucające, więc co zatrzymuje mnie na tym czacie? Rozmowy z mężczyznami (tak, rozmawiam tylko z płcią przeciwną), którzy naprawdę potrafią sprawić, że myślę "dobro gdzieś jest na świecie". Miło rozmawiać z nimi o wszystkim i o niczym, o tym jakiej słuchamy muzyki, ile wzrostu mamy i do jakiej szkoły chodzimy. Miło słyszeć to szczere "I like your smile" i wiem, że nie pisze tak tylko dlatego bym pokazała cycki. Miło wysłuchiwać zagubionego chłopaka, który nie wie jak pomóc przyjacielowi który się zakochał. Miło doradzić takiej osobie, a raczej powiedzieć co ja zrobiłabym na jego miejscu, ale to też coś. Czyż nie? 
Jeśli ktoś nie chce rozmawiać z tymi zboczeńcami to nie będzie tego robił, kliknie next i będzie miał wszystko gdzieś. Tylko nie rozumiem po co to robią? Dlaczego proponują każdej kobiecie tak zwany sexcam? Sprawia im to przyjemność? Niech mężczyźni pokazują swoje członki swoim kobietom, a nie przypadkowym osobom na czacie internetowym. To jest niesmaczne. 
Ostatnio na takim czacie poznałam naprawdę wartościową osobę. Z wieloma osobami tam rozmawiałam, ale nikt mnie tak nie zainteresował. Z nikim nie rozmawiałam jakiś pięciu godzin. I nawet, gdy prosiliśmy się nawzajem poczekaj, proszę, mama mnie woła nie zachęcały mnie do kliknięcia next. Chciałam z nim rozmawiać bo potrafił sprawić, że się uśmiecham. Bo tak miło było razem słuchać Eminema, bo tak miło było patrzeć, gdy wygłupiał się i pokazywał mi swoje dziwne miny. Bo tak miło było, gdy śmiałam się do niego. To nic, że czasem się nie rozumieliśmy (dobra, ja nie rozumiałam czasami, bo on ma opanowany angielski perfekt). Uwielbiałam patrzeć na jego znudzoną minę, gdy musiałam coś zrobić, a on czekał. Tak trochę się do niego przywiązałam (weź się tutaj nie przywiąż do takiego słodziaka). Trochę boję się, że nigdy już z nim nie porozmawiam. Ale obiecał, obiecał, że porozmawiamy. A ja będę czekała na jego e-maila i wtedy porozmawiamy. Bo już stęskniłam się za jego uśmiechem, ogólnie za nim. Jestem jakaś inna, tak bardzo tęsknić za kimś z kim rozmawiało się zaledwie pięć godzin. 
Ogólnie rzecz biorąc uwielbiam ten czat i niektórych ludzi, którzy na nim przebywają. Uwielbiam odrywać się od rzeczywistości rozmawiając z obcokrajowcami.

30 komentarzy:

  1. Na Chatroulette byłam tylko raz, ze znajomym i wspominam to dobrze. Trafiliśmy na sympatycznych ludzi i to jakoś samo w sobie było miłe i czas uciekł, nawet nie wiadomo kiedy :)
    Co do zboczeńców masz rację i jeszcze ratuje ta opcja "next", nikt do niczego nas przecież nie zmusza.
    A zdjęcie jest przeurocze :)
    Och, jeśli nawiąże się jakakolwiek więź między dwojgiem ludzi to normalne, że się tęskni. I nie ważne czy znajomość trwa 5h, dwa dni czy dosłownie pare zdań.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich miłych ludzi jest naprawdę dużo! I czas szybko ucieka podczas rozmów, oj naprawdę szybko :P
      Też tak uważam, takie kochane.
      Tęskni się.. ciekawa jestem czy czasami pomyślał sobie o mnie.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Na pewno pomyślał, o to się nie martw! Po tylu godzinach rozmowy trudno jest nie pomyśleć o rozmówcy :)
      Och, skoro uważasz, że dużo tam takich ludzi to pewnie z chęcią bym zajrzała nie raz, jednak ja i angielski to nie najlepsze połączenie niestety :)

      Usuń
  2. Ja bylam kiedys, pare razy, ale tylko jednego normalnego goscia spotkalam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na tego typu czaty wchodzę naprawdę bardzo rzadko, a znajomości mam raczej z blogowego świata, ale rzeczywiście na tego typu portalach można spotkać całkiem sensowne osoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie w Internecie można spotkać naprawdę sensowne osoby. Ja mam taką przyjaciółkę z Internetu, nawet planujemy się spotkać.

      Usuń
  4. Na początku tego roku czasami zaglądałam na chatroulette. Raz rozmawiałam z takim jednym chłopakiem i w sumie to też czasami nie mogliśmy się zrozumieć, ale dało radę prawie wszystko nadrobić poprzez mimikę twarzy. I w sumie to jak zakończyliśmy rozmowę to mi też było jakoś smutno, także rozumiem w jakiej obecnie jesteś sytuacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ten chłopak poprosił mnie o e-maila i obiecał mi, że założy skype i napisze do mnie. Nie musiał tego robić, ale zrobił. Dlatego czekam, nie wiem po co..

      Usuń
    2. Długo już tak czekasz?

      Usuń
  5. ja też miałam taki okres, że przebywałam tam codziennie. teraz już taką ilością czasu nie dysponuję, niestety. właśnie tam poznałam wielu wspaniałych ludzi, w masie zboczeńców spotkać perełki, o to w tym chodzi. jestem wdzięczna twórcom tego czatu, bo naprawdę mnie zmienił i dzięki niemu poznałam siebie, innych. dużo mnie nauczył, a przy okazji to też rozrywka :) jak będziesz miała ochotę to może kiedyś o tym nawet porozmawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jaki sposób Cię zmienił? Bardzo mnie to ciekawi.
      uważam, że takie czaty (jak dla mnie) są sprawdzeniem też tego czy potrafię porozumieć się po angielsku, moja przyjaciółka stwierdziła, że fajnie, bo poznaje się nowe słówka i w ogóle potem można na maturze to wykorzystać czy nawet w życiu :P

      Usuń
  6. Nie bywam na takich czatach, chociaż kiedyś kilka razy byłam na innym i również okazało sie że większość jest tam tylko w jednym celu. Jednak nawet w takim miejscu znajdą się osoby całkiem normalne. Czasami lepiej porozmawiać z kimś obcym i rozmowa jest bardziej swobodna niż ze znajomym. Trzeba jednak uważac żeby za bardzo się nie przywiązać, bo jeśli nie będzie trwało to bardzo długo to chyba później będzie trochę bolało że straciło się w pewien sposób taką osobę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację, swobodniej mi się rozmawia z osobami, które mnie w ogóle nie znają. Nie wiedzą coś się wcześniej ze mną działo, więc mam "czystą kartkę" i mogę im pokazać się z tej lepszej strony.
      I tu u mnie jest problem, bo ja szybko się przywiązuje i tak długie rozmowy to dla mnie nie jest najlepsze rozwiązanie i teraz trochę boli, że ten facet nie pisze.

      Usuń
    2. Ja też szybko się przywiązuję i kiedyś również przywiązałam się do pewnego chłopaka, którego poznałam przez internet i bardzo mnie bolało gdy pewnego dnia postanowił skończyć tą "znajomość". Mam nadzieję że jednak się odezwie :*

      Usuń
  7. Trwa dwa lata i u mnie w mieście jest darmowy :) możesz sprawdzić jak jest u Ciebie na stronie www.profesja.edu.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, u mnie nie jest darmowy. Warto by było zebrać pieniądze na niego, bo naprawdę chciałabym pracować jako kosmetyczka.

      Usuń
    2. szkoda ;( ale takie policealne szkoły nie są drogie, więc jeśli takie jest Twoje marzenie, to działaj :)

      ja swojego mężczyznę poznałam również przez internet, a nasza miłość kwitnie już 2 lata :) także to nic dziwnego ;p

      Usuń
  8. ja Ci powiem, że może nie wchodzę na czaty z kamerką, ale często wchodzę na te zwykłe, tekstowe. chociaż ostatnio coraz rzadziej, bo kiedyś przejechałam się na pewnej znajomości i do pewnych spraw podchodzę rozważniej. za to mam bloga, na którym staram się pomagać ludziom, jak tylko potrafię. z postów można wyczytać wiele rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę te z kamerką, naprawdę. Bo wtedy wiem z kim mam do czynienia, nie chcę spotkać nikogo kto mógłby udawać kogoś kim nie jest. Też się kiedyś, tzn. ostatnio zawiodłam na takiej osobie, ale nie poznałam jej na takim czacie, po prostu gdzieś w internecie.

      Usuń
  9. Powiem Ci, że ja na CR często nie wchodzę zęl z powodu oczywiście jednego- Oszuści. Raz rozmawiałam sobie z dziewczyna, sympatyczna babka, a tu się nagle okazuje że to jakiś chłop. No, ale czasem jak znajdzie się jakieś normalne towarzystwo, to czemu nie? Fajnie jest się zwierzyc komuś obcemu ;) mam nadzieję że ten slodziak się do Ciebie odezwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawka: z powodu*
      Przepraszam ale piszę z telefonu.

      Usuń
  10. Nie mam pojęcia dlaczego niektórych ludzi jara pokazywanie się nago na czacie no ale są ludzie i popaprańcy. Ja wyglądam okropnie w kamerce więc nie przepadam choćby z tego względu za czatami.

    Trzymam kciuki za ciekawą znajomość z tym słodziakiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba nie odważyłabym się na takie coś. Jednak miło jest czytać, że ktoś natrafił na tak sympatyczną osobę. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że w końcu napisze tego maila i znów uda Wam się porozmawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No 30-dniowy plan, podzielony na 3 levele po 10 dni. Cwiczysz, chudniesz, cwiczysz, poszukaj sobie na YT :D

    OdpowiedzUsuń
  13. No tak, ale w sumie po 16 mozesz to co w Polsce po 18 :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Super blog! :)

    Xo

    emjotka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ilekroć wchodziłam na chatroulette jakiś nagi facet tańczył mi w monitorze. Co prawda kilka fajnych osób przewinęło się, ale nigdy nie zdarzyło się coś podobnego.
    Wnioskuję po notce, że chłopak z Polski? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sexcam to jedna z tych rzeczy na tym świecie, których chyba nigdy nie zrozumiem.

    Za to zazdroszczę tych pięciu godzin. Czasami obcy potrafią się lepiej nami zając niż nie jednej najbliższy nam człowiek. Jak pisałaś w notce, odezwał się drugi raz, yay!

    PS Miło się czyta takie notki. Dziękuję za chwilę uśmiechu.

    OdpowiedzUsuń